Horda


Krzysiek Ambrozik

Rocznik ‘75, zawodowy kierowca. Mieszkam w niewielkiej miejscowości pod Krakowem. Moją największą pasją są oczywiście rowery, ale również motoryzacja. Od 6 lat, po namowie teamowego  kolegi Jacka, biorę udział w maratonach rowerowych MTB, od czasu do czasu także w wyścigach szosowych.

Współpracowałem z branżowym czasopismem “bikeBoard”, w którym kilka lat opisywałem własne testy rowerów, odzieży i inny akcesoriów.

Moim największym sportowym osiągnięciem jest zdobycie 2. miejsca w kat. M4 klasyfikacji generalnej ŚLR na dystansie Master. Innym, lecz równie ważnym dla mnie sukcesem jest zarażenie swoją pasją mojej żony i dwóch synów, z czego starszy 13-letni od półtora roku trenuje kolarstwo w WLKS Krakus.

Natalia Brożek-Woźniczka

„Lubiła tańczyć, pełna radości tak ciągle goniła wiatr”… i nadal to robię, a w dodatku dokładam wszelkich starań, by każdy mój dzień był jak na wariackich papierach! Sport w moim  życiu jest bardzo ważnym elementem, któremu poświęcam wiele czasu.

Od wielu lat biegam jak szalona, biorąc udział w amatorskich zawodach. Z początku były to biegi uliczne, w których uważam, że swoje już wywalczyłam, dlatego też a od 2 lat biegam po górkach, bo jednak góry dają mi większą frajdę i satysfakcję. Rower to jest temat rzeka, jeszcze bardziej niż bieganie. To mój towarzysz dzień w dzień przez okrągły rok w drodze do pracy. Na tyle istotny, że na pytanie szefa, czy chcę samochód służbowy powiedziałam, że wolałabym nowy rower. Od kilku lat bardzo lubię jeździć na rowerze szosowym, a podjazdy w stylu: Passo dello Stelvio, Passo di Gavia czy Mont Ventoux to dla mnie wyzwanie i przyjemność (no może nie zawsze!).W 2018 roku, po namowach znajomych, postanowiłam spróbować swoich sił na rowerze MTB i, ku mojemu zaskoczeniu, poczułam wiatr we włosach, stawiając kilkakrotnie na pudle Cyklokarpaty i Dare2be, co dało mi motywację do dalszej nauki z cyklu: przejazd po kamieniach.


Przez kilka sezonów miałam okazję współpracować z magazynem “bikeBoard”, testując rowery oraz akcesoria rowerowe. Aktualnie będę z uśmiechem na twarzy tworzyć razem z pozostałymi członkami zespołu blog HARDA HORDA.
A jaka jestem i czym oprócz sportu zajmuję się na co dzień? Dużo by pisać, lepiej spotkajmy się gdzieś na trasie!

Maciek Głowacki

Aktualnie jestem w połowie kategorii M3. Rowerem jeżdżę odkąd pamiętam – przewija się przez całe moje życie. Bez roweru byłbym na pewno w innym miejscu, i nie mam wątpliwości, że w gorszym.

Moją specjalnością są harde maratony górskie MTB na dystansie mega. Im więcej przewyższeń i kamieni, tym lepiej. Na takich trasach zwykle uciekam większości startujących na Cyklokarpatach. Nie gardzę też szosowymi wyścigami w stylu „Hard As Hell”.

Jako prawdziwie hardy człowiek jeżdżę na rowerze niezależnie od warunków pogodowych przez cały rok. Sprzęt, który eksploatuję bądź testuje, dostaje naprawdę w kość. Na testy wybieram najtrudniejsze trasy.

Mam za sobą dwuletnią współpracę z “bikeBoardem” jako zawodnik teamu sportowego, tester sprzętu i autor tekstów.

Łukasz “Sanczo” Sanocki

Pierwszy rower górski, jak chyba większość z nas, dostałem jako prezent na komunię. Wówczas jazda na rowerze wypełniała każdą wolną chwilę. Później przyszła jednak ponad dziesięcioletnia rozłąka z dwoma kółkami, do czasu, kiedy w 2012 roku, po raz pierwszy, za namową znajomych, postanowiłem wystartować w maratonie rowerowym w Michałowicach. Pomimo dużego zapału i chęci wyścig ten okazał się walką o przetrwanie. Marzeniem było jedynie dojechanie do mety. Pomimo niesatysfakcjonującego wyniku po raz kolejny złapałem rowerowego bakcyla.

Od tego momentu zmieniło się wszystko: od sprzętu, przez dietę po przygotowanie do zawodów. Eksperymenty z różnymi metodami treningowymi doprowadziły mnie do sezonu 2018, który, pomimo kilku słabych startów (defekty sprzętu…),mogę zaliczyć do najbardziej udanych w mojej krótkiej karierze amatora kolarstwa górskiego i szosowego.

Oczywiście, jeszcze sporo pracy przede mną, ale jestem optymistą i wierzę, że ciężką pracą i wytrwałością można osiągnąć największe cele.

Startuję w zawodach MTB, ale uwielbiam też trenować na rowerze szosowym po drogach Pogórza Wielickiego, na terenie którego mieszkam razem z moimi dwoma wspaniałymi kobietami, żoną Magda i córeczką Hanią!

Jacek Sołtysiak

Zabiegany rowerzysta

Rower staram się włączać w codzienne obowiązki przy każdej okazji. Przez cały rok jeżdżę nim do pracy. Jeśli jest coś do załatwienia w mieście, zamiast auta wybieram rower. Trenując jesienną i zimową porą, wybieram lekkie bieganie późnymi wieczorami oraz raz w tygodniu basen. W sezonie stosuję metodę startową – głównie XCM, czyli średnio jeden wyścig w miesiącu wypełniany wypadami na IC, albo weekendowy wypad z teamowym kolegą Krzyśkiem.

Przez dekadę związany byłem z magazynem “bikeBoard”. Rocznie przejeżdżam ok. 4000 km. Sukcesy: czasem pudło M4.

Michał Woźniczka

Miłośnik ścigania w formie XC i XCM. Coraz bardziej przekonuje się też do CX, ale na ten moment tylko w wersji TV. Jak każdy chłopak w jego wieku, cały pokój w plakatach MvdP. Lubię rozmawiać o rowerach, dzielić się swoją wiedza i spostrzeżeniami, dzięki czemu nieliczni wciąż chcą ze mną rozmawiać. Poza ściganckimi weekendami jeżdżę głównie dla własnej satysfakcji. Stronię od asfaltów a wymarzony dom to taki w lesie.

Od kilku lat redaktor w “bikeBoard” gdzie udało mi się pojeździć na wielu naprawdę fajnych rowerach i zyskać spore doświadczenie w rowerowym temacie.

Komentowanie jest wyłączone.