Na Wadowice czekam podwójnie. Po pierwsze, czuje spory niedosyt po ubiegłym roku, kiedy to świeża wzmocniona opona nie wytrzymała pierwszego zjazdu. Po drugie, to najlepsza trasa w bliskim sąsiedztwie Krakowa. Z mojej perspektywy obecność jest obowiązkowa.

Dobre i złe wspomnienia
Wadowice na mapie MTB pojawiły się niedawno. Jeśli dobrze liczę, jest to dopiero trzecia edycja, a patrząc na poczynania władz miasta czuję, że może to być punkt startowy każdego sezonu Maratonu MTB. Obecnie trasa nabrała dobrego kształtu, który w statystykach daje do myślenia. To prawdziwe górskie ściganie w starym dobrym stylu, ale nie są to też klasyczne duże góry, podjazd i zjazd. Na trasie dużo się dzieję i nie licząc asfaltowego łącznika z wadowickim parkiem, w którym znajduje się miasteczko zawodów, to w 100% jedziemy terenem.
Na Wadowice patrzę też przez pryzmat Krakowa, w którym mieszkam. Chciałbym, żeby okoliczne góry były bardziej zagospodarowane pod turystykę, głównie rowerową, ponieważ potencjał jest olbrzymi. Prawdopodobnie już w tym roku do użytku oddane zostaną trasy na Górze Jaroszowickiej. Co chwilę też można znaleźć informację o nowych asfaltowych odcinkach w okolicach, to oczywiście bardziej pod turystykę rowerową, ale widać, że miasto stawia na dobrego konia. Myślenice mogłyby się tutaj czegoś nauczyć.




W tym roku chciałbym przejechać trasę. W ubiegłym sezonie pierwszy zjazd pokonał moją świeżą, włoską oponę. Na nowy sezon odstawiłem włoszczyznę i mam nadzieję, że to była dobra zmiana. Daleszyce przeżyły, a tam też jest co jechać. Pierwszą edycję Wadowic wspominam bardzo dobrze, ale pamiętam też, że trasa wycisnęła ze mnie ostatnie siły.
Odwaga się przyda
Trasa w Wadowicach nie bierze jeńców. Często zastanawiam się, która trasa jest najtrudniejsza w całym sezonie. Wadowice czy Stryszawa? Prawdopodobnie każdy z was ma swoją opinię na ten temat, ale obydwie te pętle grają w Lidze Mistrzów.
Statystyki dają tutaj do myślenia i moim zdaniem im chłodniej na trasie, tym dla nas lepiej. Po sporym ociepleniu na początku Maja, błyskawicznie sprawdziłem pogodę na weekend. Całe szczęście temperatura ma spaść do satysfakcjonujących 20 stopni. Wszystko powyżej tej wartości, dla mnie jest upałem nie do zniesienia. Na długich i wymagających podjazdach nie uzyskamy dużych prędkości i jedyne co może porządnie wychłodzić rozgrzany silnik, to odpowiednia temperatura.
Dla najpopularniejszego średniego dystansu mamy tutaj 56km i 1840 pionu. Zawsze podziwiam odważnych, którzy decydują się na najdłuższy dystans na tego typu zawodach. Osobiście nie wiem, jak musiałbym rozłożyć siły, żeby to przejechać. Nigdy nie próbowałem takich ekstremalnych tras i powiem szczerze, nawet mnie nie ciągnie. Mam swoje limity, a średni dystans w Wadowicach i tak mocno je sprawdza.



Nowość na ten rok, to osobna klasyfikacja dla elektryków. Trasą zmagań ma być najkrótszy z dystansów. Osobiście jestem ciekaw czy taki pomysł się przyjmie. Obecnie każdy bikepark zdominowany jest przez rowery na prąd. Trudno się dziwić, ponieważ rowery te przestały już dawno przypominać karykaturę i są odpowiednio szybkie w dół jak ich analogowe odpowiedniki, tylko trochę cięższe. Czy zawody w stylu maratonu będą dla ich posiadaczy czymś atrakcyjnym? Zobaczymy, na pewno warto sprawdzić.
Zapisy: https://maratonmtb.pl/zapisy/