DareToBe Maraton Mtb Ostrowsko. Zapowiedź

Finał tegorocznej edycji DareToBe rozegramy w Gorcach. Jest to jedna z lepszych lokalizacji, gdzie możliwości terenu są olbrzymie. To tutaj mamy również możliwość wjazdu na rowerze na najwyższy szczyt całego cyklu zawodów. Trudno o lepsze miejsce na podsumowanie całego sezonu ambitnych startów.

Wszystko się zgadza

Ubiegłoroczna edycja w Ostrowsku wypadła rewelacyjnie. Świetna trasa, duże przewyższenia, ale najważniejsze w tym wszystkim było to, że wszystko takie rowerowe i z zachowanie bardzo wysokiego współczynnika flow. DareToBe przyzwyczaiło już do ambitnych tras, a każda z nich zazwyczaj rozpoczyna się od solidnego podjazdu. W Ostrowsku inaczej nie będzie, co przypuszczam wielu z nas jest na rękę. Nawet jak ustawisz się na samym końcu stawki na starcie, to pierwszy podjazd i tak przesortuje stawkę według współczynnika mocy. Na szczycie pierwszego podjazdu odstępy między zawodnikami lub grupami zawodników są bezpieczne i często bliskie kolejności wjazdu na metę.

Turbacz zdecyduje

Podjazd na Turbacz, to najbardziej wymagająca część zawodów. Również zjazd z najwyższego szczytu Gorców potrafi jeszcze trochę namieszać w klasyfikacji. W ubiegłym roku pamiętam, że na tym odcinku straciłem dwie pozycje i osoby pewnie czujący się na szybkich zjazdach, potrafią ten fragment trasy wykorzystać na odrobienie strat z podjazdów. Przed samą metą jest jeszcze jeden fragment pod górę, który pokonywany po całych trudach trasy, również potrafi solidnie zagotować.

W Ostrowsku, jak i na wszystkich edycjach DareToBe nie przewidujemy miękkiej gry. Już najkrótszy z dystansów jest solidną dawką terenu i pionu. Mamy tam 1100 metrów przewyższeń na 27 kilometrach. Reszta dystansów to już solidna dawka maratonu górskiego z pionem sięgającym 1900 metrów dla średniego dystansu i 2400 dla opcji full.

Zapisy: https://maratonmtb.pl/zapisy/

Komentowanie jest wyłączone.