MtbCrossMaraton Piekoszów. Zapowiedź

Po raz kolejny jadę do Piekoszowa. Lubię tę trasę i zawsze z dużą przyjemnością pojawiam się na linii startu. W ubiegłym roku znalazło się na niej sporo nowego, dobrego terenu, który nie został w pełni wykorzystany ze względu na śliską nawierzchnię. Mam nadzieję, że w tym roku te odcinki również będą w repertuarze.

Dystanse

Wybór odpowiedniego dystansu w Piekoszowie jest tematem nadrzędnym. O ile dystans Family nikogo nie zaskoczy, ponieważ stanowi prawdziwy klasyk, to kolejne dystanse łatwe już nie są. Na FUNie mamy do zrobienie blisko tysiąc pionu, więc będzie, gdzie generować przewagę lub odrabiać straty. Najdłuższy dystans, to już wybór dla prawdziwych długodystansowców. 80 kilometrów i 1700 pionu, potrafi dobrze rozgrzać nogi. Pamiętam z roku ubiegłego, że najdłuższa pętla dała w kość uczestnikom, zwłaszcza że warunki na trasie nie były idealne. Na ten rok prognozy są obiecujące i osobiście mocno trzymam kciuki, żeby nic w tej kwestii już się nie zmieniało.

Kilka nowości

W ubiegłym roku na trasie pojawiło się kilka nowości i były to nowości z najwyższej półki. Kilka stromych zjazdów. Ciekawe skalne sektory techniczne, no i jak zwykle nie brakowało lasu. Trasa w Piekoszowie jest bardzo przyjemna do jazdy. Zdominowana przez fragmenty leśne, na których nie brakuje pionu. Najmniej przepadam za odcinkiem dojazdowym do mety, który jest odwróconą wersją odcinka startowego. Zawsze tracę tam kilka pozycji, więc śmiem przypuszczać, że osoby które co roku mijają mnie na tych kilometrach, nieco bardziej lubią ten sektor trasy w Piekoszowie. W tym roku postaram się zrobić wszystko co w mojej mocy, żeby zerwać z tą tradycją. Mam nadzieję na lepszy wynik. Czyli jak każdy, jak zawsze…

Zapisy: https://mtbcross24.pl

Komentowanie jest wyłączone.