Wracamy na trasy MtbCrossMaraton. Tym razem czeka nas nowość – Busko Zdrój, które zdecydowanie w górach nie leży, ale organizatorzy jak zwykle postarają się znaleźć każde leśne wzniesienie, żeby statystyki trasy się zgadzały. Jest to również świetna baza do tego, żeby spróbować sowich sił w maratonach MTB lub kogoś tym sportem zarazić.

Będzie szybko
Jak zwykle w okresie wakacyjnym organizatorzy wprowadzają trochę luzu na swoje trasy. Pionu jakby mniej, prędkość jakby większa. Jak jest ciepło, to trzeba się dobrze chłodzić, a nic tak nie chłodzi jak porządny pęd powietrza. Poprzednia edycja, od której minął już miesiąc, była bardzo szybka. Ta zaplanowana na najbliższy weekend, wydaje się że jeszcze poprawi te statystyki. 550 metrów na średnim dystansie liczącym 42 kilometry. Musi być szybko!
Jak zwykle organizatorzy starają się wyciągnąć wszystko co najlepsze z okolicznych terenów, dlatego większość trasy przebiega przez okoliczne lasy. Weekend zapowiada się ciepły, trochę cienia zawsze się przyda.
Pierwsze kilometry
Istotna dla końcowej klasyfikacji zawodów w Busku może być pierwsza część trasy. Praktycznie do piętnastego kilometra nie znajdziemy żadnej większej góry, która byłaby w stanie odpowiednio pogrupować zawodników. Przypuszczam, że będzie ciasno, szybko i trzeba będzie mocno uważać na zakrętach, żeby nie odpaść z grupy, w której aktualnie jedziemy. Samotna jazda na tego typu trasie zawsze kończy się tak samo. Rozpędzona grupa ma tutaj olbrzymią przewagę. Piętnaście kilometrów dla najkrótszego z dystansów, to praktycznie 70% trasy. Ci którzy traktują ten dystans jako pętlę do ścigania, muszą szczególnie uważać, żeby cały czas trzymać koło.



Dla prawdziwych maratończyków, tak naprawdę tylko najdłuższy dystans powinien być brany pod uwagę. 63 kilometry i blisko 800 metrów przewyższeń brzmi już sensownie i na pewno nie jest to trasa do pokonania w czasie krótszym niż dwie godziny.
Zapisy: https://mtbcross24.pl