DareToBe Maraton Mtb Wadowice. Zapowiedź

Podobnie jak w ubiegłym sezonie, tym razem też Wadowice otworzą sezon DareToBe Maraton MTB, choć tak naprawdę, sezon rozpoczął już start w Daleszycach. W ubiegłym roku ten cykl zawodów ustabilizował formę. Postawił tylko na wymagające maratony, na których nie pytamy o dystans, ale o to ile pionu mamy do zrobienia.

Sprawdziło się

Trudno nie czuć respektu przed takimi statystykami jakie czekają nas w Wadowicach. Pamiętam, że w ubiegłym roku, zjadłem i wypiłem na trasie wszystko co tylko pomieściła moja koszulka. Do tego zapewne odwiedziłem każdy bufet, a zazwyczaj na maratony biorę bidon i…tyle. Do pokonania takiej pętli potrzeba dużo energii, więc miejcie to na uwadze. Zeszłoroczna edycja w Wadowicach była pierwszą wizytą DareToBe z tej strony góry. Jednak góra którą tak mocno przećwiczymy w najbliższą sobotę, graniczy ze Stryszawą, która niejednokrotnie eksplorowała właśnie te tereny. Przypuszczam, że niemal każdy kto był w ubiegłym roku w Wadowicach, pojawi się również w sezonie 2025. Trasa ewidentnie się sprawdziła, powiem nawet, że już na starcie pokonała całą resztę z kalendarza DareToBe, a nie jest to łatwe zadanie.

Waruny

Korzystając z majowego weekendu, postanowiłem nieco sprawdzić aktualne warunki w okolicznych lasach. Co prawda moja wersja trasy: Andrychów – Kraków, w małym stopniu pokrywała się z trasą maratonu, to jednak widać wyraźnie, że w Wadowicach sucho jak w całej Polsce. Bardzo trzeba uważać na trawersach, chyba że mamy przednią oponę z bardzo bogatym bieżnikiem. Przy tak suchym terenie trzeba czasami mocniej przytrzymać kierownicę, żeby utrzymać zakładany tor jazdy. Ogólnie warunki do ścigania są wyśmienite, tylko jak zwykle trzeba omijać wszystkie kamienie na zjazdach. W Wadowicach nie ma tego tak dużo jak np. w aktualnej wersji pętli w Stryszawie, ale ja znalazłem jeden wyjątkowo twardy i ostry. Opona miała być na cały sezon. Nie przetrwała nawet miesiąca i to był jej ostatni przejazd po wadowickich lasach.

Statystyki

DareToBe, to jedyna seria zawodów na którą dopuściliśmy naszego teamowego kumpla Michała, do startów na jego ulubionym krótkim dystansie. No cóż, 1300 metrw wstydu nie przynosi. Dodam tylko, że w ten sam weekend organizowane są również zawody w Głuszycy na Dolnym Śląsku. Tam tyle pionu jest do zrobienia na najdłuższym dystansie. Swoją drogą, tamtejsza trasa również jest świetna i zapewne przejadę ją, ale w formie relaksu w innym terminie.

Pozostałe dystanse to: 56 km i 2130 pionu dla średniego dystansu. Oraz najtwardszy: 87 km i 3373 metrów przewyższeń…temat nie dla mnie, ale podziwiam wszystkich, którzy się odważą. Mam nadzieję, że jest to ostateczna wartość pionu, ponieważ wrzucając plik gpx na różne platformy, można uzyskać tak samo różne wyniki. Nie zmienia to faktu, że będzie ciężko.

Zapisy: https://maratonmtb.pl/zapisy/

Komentowanie jest wyłączone.