Attabo Grado 2.0

Nie zawsze musimy wydawać zawrotne kwoty, żeby kupić coś dobrego. Attabo Grado 2.0 to rower, który dba o nasz portfel. Testowaliśmy go z perspektywy roweru, na którym wisiała metka 2500 zł. i z racji tego przerósł nasze oczekiwania. Później czasy się lekko zmieniły, co wyjaśnimy w dalszej części artykułu.

Co stanowi o sile?

Nawet najbardziej budżetowy rower musi spełniać jakieś wymagania a ludzie, którzy zadbali o ostateczny kształt Grado, spisali się na medal, a zadanie ze względu na dopięcie budżetu nie było najłatwiejsze.

Grado bazuje na aluminium. Aluminiowa rama i widelec, do tego napęd o dużej rozpiętości 11-48 1×10?? od Microshift i mechaniczne hamulce Tektro. I warto na początek opowiedzieć trochę o tych komponentach.
Rzadko szerzej rozwijamy temat napędu, ponieważ większość testowanych przez nas modeli bazowała głównie na GRXie. Tam wiadomo, że wszystko działa jak należy. Microshifta byłem bardziej niż ciekawy. Całość wygląda bardzo solidnie. Manetki okazały się bardzo wygodne i posiadają pewny chwyt. Do zmiany przełożeń dwoma dźwigniami oczywiście trzeba się przyzwyczaić, podobnie jak do każdej, bo akurat w gravelach/szosach każdy producent bazuje na czymś innym.

Ja oczywiście parę razy się pomyliłem, ale zakładam, że po tygodniu jazdy już byłoby ok. Manetki na pewno bardzo mi przypadły do gustu i są pewnym punktem całej grupy. Przerzutka również działa lepiej niż się spodziewałem. Można powiedzieć, że działa bezbłędnie a obsługuje duży zakres kasety. Posiada też sprzęgło, podobne do
tego Shimanowskiego, które można włączyć lub wyłączyć, co zazwyczaj robimy przy zdejmowaniu tylnego koła.
Attabo może nie katowałem na jakiś wyjątkowych zjazdach, ale z podstawową jazdą grawelową sprzęgło poradziło sobie bez problemu, przypuszczam, że większe nierówności również ogarnie.

Gotowy na długie dystanse

Rower jest przygotowany na większe góry, ponieważ zakres kaset jest konkretny. Osobiście takie rozwiązanie nie do końca mi pasowało, ponieważ przy takim zakresie skoki miedzy zębatkami są zbyt duże. Każda zmiana przełożenia daje wyraźną zmianę rytmu pedałowania. Takie podejście jest dobre do jazdy po bardziej urozmaiconym terenie. W moim przypadku często jechałem na zbyt ciężkich przełożeniach, ponieważ te i 1 stopień lżejsze były już za lekkie, ale to nie jest rower do bicia rekordów.

Bardzo szybko zrozumiałem, że na Attabo można spokojnie zrobić trasy rzędu 100km i co ważne, nie będzie to bolało. Na pokładzie mamy bardzo uniwersalne opony, które gwarantują lekkie prowadzenie a geometria przy odpowiednim doborze rozmiaru, będzie wygodna. Znalazłem tylko jeden wyraźny minus, którego nie do końca rozumiem w kontekście długich dystansów. Brak gwintów na drugi bidon.

Pięta hamulcowa

Hamulce, to element Grado, który wzbudzał we mnie największe obawy. Pierwsze jazdy tylko potwierdziły te obawy. Całe szczęście, tylko po pierwsze jazdy, bo z kolejnymi, hamulce zaczęły działać lepiej niż można się spodziewać po mechanicznych. Nie jestem fanem tego rozwiązania i na pewno na tle całości Attabo i tak jest to najsłabszy element. Rozumiem jednak, że chcąc zamknąć rower w takiej kwocie, wyjścia nie ma. Całe szczęście hample się dotarły i zaczęły hamować wystarczająco dobrze.

Na pewno jest to element, na który trzeba na początku zwrócić największą uwagę. Odpowiednio wystroić, ustawić zaciski, naprężenie linki, żeby to wszystko dobrze działało, nie ocierało o tarcze i dawało odpowiednią moc.

Geometria

Trzeba oczywiście zacząć od rozmiaru, który okazał się dobry i jednocześnie niedobry. Testowany model był w rozmiarze 56, czyli największym z dostępnych i przeznaczony dla osób 180cm +. Ja mam równe 180 i na pierwszy
rzut oka, wydawał się za duży, zwłaszcza patrząc na to jak jest ustawione siodło, które niewiele wychodzi z ramy.
Przymiary na sucho też potwierdzały, że trzeba było brać jednak mniejszy. Po pierwszej jeździe zmieniłem zdanie o 180 st. Rower idealnie się zgrał z tym co lubię, a pozycja i odczucia z jazdy nie były gorsze niż na prywatnym Rondo Ruutcie.

Co to oznacza? Oznacza to, że jeśli jesteście mojego wzrostu, to bierzcie mniejszy rozmiar 54. Nie każdy lubi tego typu pozycję na rowerze, która dla mnie jest ok, ponieważ do tego jestem przyzwyczajony. Nie jestem na Attabo zbytnio wyciągnięty, a na pewno mniej niż na prywatnym rowerze. Jeśli ktoś jednak preferuje większe wyprostowanie i pozycję bardziej rekreacyjną, to mniejszy rozmiar będzie lepszy.

Wrażenia z jazdy

W kontekście wrażeń z jazdy, dużą role odegrały opony, które również okazały się być bardzo dobrze dobrane. Dobrze jadą po asfaltach i po bezdrożach. Nie stawiają dużych oporów, ale w terenie dają odpowiednią przyczepność. Moim zdaniem bardzo pewny punkt Grado. Napęd również działał pewnie i nie można o nim powiedzieć złego słowa. Osobiście bardzo pozytywnie mnie zaskoczył i chyba nie jest też aż tak ciężki, ponieważ masa całego roweru, to bardzo przyzwoite 11.7 kg.

Hamulce z każdym hamowaniem robiły to coraz lepiej. Musiałem je na początek zabrać na trasy gdzie są bardziej potrzebne, żeby lepiej się dotarły. Jak na linki nie jest źle. Pytanie tylko, jak się sprawdzą na długich dystansach i w zmiennych warunkach.

Ogólnie rower tak jak wspominałem we wstępie przerósł nasze oczekiwania. Jak go zobaczyłem w pierwszej kolejności pomyślałem, że jest to maszynka na krótkie trasy, może nawet na dojazdy do pracy. Wizualnie troch taki niemiecki jak Canyon, oszczędny w malowaniu, ale wygląda dobrze i ma również wewnętrznie prowadzone linki co poprawia estetykę i odbiór całości.

Co z tą ceną?

Cena oczywiście jest tutaj najważniejszym składnikiem tego roweru, Rower mamy z firmy Sportano.pl, której chyba przedstawiać nie trzeba i jego aktualna cena, to 3500 zł. W momencie tworzenia testu, Grado kosztował 1000 zł mniej i jak zapewne każdy z was wie, jest to duża różnica, przy takiej cenie. Skąd taka zmiana, nie do końca wiadomo. Jak dla mnie Attabo Grado w cenie 2500 jest rowerem bardzo dobrym, który może nie mieć zbyt wielkiej konkurencji. Oczywiście trzeba pamiętać, że rower jest bardzo podstawowy, ale też bardzo mądrze zbudowany, dzięki czemu nadaje się do jazdy. Attabo Grado w obecnej cenie 3500 zł, wciąż jest dobrym rowerem, ale już z dużo większą konkurencją na rynku.

https://sportano.pl/p/430235/rower-gravelowy-attabo-grado-2-0-niebieski

Film i zdjęcia: http://www.peesmovie.pl

Komentowanie jest wyłączone.