Końcówka sezonu 2025 jest szalona. W pięć tygodni mamy cztery mocne wyścigi. Wszystko zapoczątkowała Miedziana Góra z MtbCrossMaraton. Teraz pora na prawdziwy deser i miejsce, które od zawsze jest kojarzone ze wszystkimi odmianami kolarstwa MTB, czyli Myślenice.

Chcę się odgniewać
Z Myślenicami mam osobisty problem już od kilku lat. Dla osoby mieszkającej w Krakowie, trudno o bliższe prawdziwe góry, a jednak zazwyczaj weekendowy wybór pada na inne miejscowości. Od tych wspomnianych wielu lat, nie mogę się pogodzić z niewykorzystanym potencjałem sąsiedztwa milionowego miasta. Co prawda w ostatnich latach powstały oficjalne trasy MTB. Powstała też cała masa ambitnych singli Enduro, budowanych przez lokalną społeczność, również od strony Pcimia. W tym roku Myślenice doczekały się nawet imprez mistrzowskich, Enduro i DH. Może to idzie w dobrym kierunku, ale chyba trochę za wolno. Proponuję porównać ilość szlaków rowerowych w dowolnym miejscu Dolnego Śląska. Nie potrafię zrozumieć dlaczego tam się da a tutaj nie. Zaczynam wierzyć, że prędzej Wadowice wygrają walkę o krakowskich kolarzy MTB.
Czy DareToBe odczaruje dla mnie i nie tylko dla mnie myślenickie góry? Bardzo na to liczę. Będzie to dla mnie też pierwsza próba na oficjalnych singlach. Może jednak dam się przekonać, przecież nie jestem urodzonym pesymistą. Wydaje mi się, że nawet wręcz przeciwnie. Liczę na magię.


Miedziane Myślenice
Nie wiem dokładnie jaki był pierwotny projekt trasy w Myślenicach. Zawody miały się odbyć w zupełnie innym terminie, ale stało się tak, że podkrakowska miejscowość wygrała finał DareToBe sezonu 2025. Na pewno będzie malowniczo. Jesień wjeżdża w tym roku wyjątkowo śmiało. Zapewne nie zabraknie też błota, choć analizując trasę, powinna być odporna na trudny warun.
Najbardziej ciekawi mnie formuła wyścigu. Od wielu lat jestem zwolennikiem tego co proponuje MtbCrossMaraton w Miedzianej Górze. Walka na 20-kilometrowej, dobrze przygotowanej pętli. W Myślenicach będzie coś podobnego. Pętla nieco krótsza, ale dojazd do niej i powrót zdecydowanie dłuższy niż w Miedzianej. Dojazd, każdemu kto choć raz był w okolicy powinien być znany. To klasyczny podjazd, wykorzystywany przez kilka różnych edycji maratonów, ja chyba najbardziej kojarzę go z BikeMaratonem. Na otwarcie jest ok i potrafi dobrze ułożyć stawkę. Dojazd do mety prowadzi już zdecydowanie bardziej ambitnym terenem, po wcześniej już wspomnianych oficjalnych singlach.


Serce całego wyścigu, to pętla w okolicach Uklejny, pokonywana 1, 2 lub 3 razy dla najdłuższego dystansu. Teren również znany z innych edycji, choć najbardziej ambitny zjazd na pętli, prowadzący praktycznie pod stadion Dalinu Myślenice, możliwe że nie był wcześniej wykorzystywany, a jest to kawał dobrego terenu.
Pamiętajcie, że start zawodów, to sobota godzina 10. Warto byłoby nie przespać startu.
Zapisy: https://maratonmtb.pl/zapisy